Sprzątanie podłogi rzadko jest najtrudniejszym obowiązkiem w domu. Problem polega raczej na tym, że trzeba do niego ciągle wracać. Okruszki po śniadaniu, kurz w przedpokoju, włosy w łazience czy sierść zwierząt pojawiają się właściwie każdego dnia. Nawet jeśli mieszkanie zostało dokładnie posprzątane w weekend, we wtorek często już tego nie widać.
Właśnie tutaj robot sprzątający może zmienić codzienną rutynę. Nie chodzi o spektakularną rewolucję, ale o to, że część powtarzalnej pracy po prostu przestaje zajmować czas. Rozwiązania takie jak iRobot pozwalają przenieść regularne odkurzanie z listy obowiązków do zadań wykonywanych w dużej mierze automatycznie.
Podłoga jest czysta częściej, a nie tylko po wielkim sprzątaniu
Tradycyjne odkurzanie zwykle odbywa się wtedy, gdy kurz i brud stają się już widoczne. Robot odkurzający działa trochę inaczej. Może sprzątać regularnie, dzięki czemu zabrudzenia nie mają tyle czasu na gromadzenie się.
To szczególnie przydatne w kuchni, salonie i przedpokoju, czyli miejscach używanych przez domowników najczęściej. Regularne odkurzanie pomaga też przy sierści zwierząt, piasku przynoszonym na butach czy drobnych okruszkach, które szybko pojawiają się wokół stołu.
Modele iRobot z rodziny Roomba są stworzone właśnie z myślą o takim codziennym utrzymywaniu podłóg w porządku. Zamiast czekać na moment, w którym trzeba wyjąć odkurzacz i posprzątać całe mieszkanie, można zlecić robotowi część tej pracy znacznie częściej.

Mniej planowania sprzątania
Jedną z bardziej niedocenianych zalet automatycznego sprzątania jest to, że nie trzeba za każdym razem podejmować decyzji: „Kiedy znajdę czas na odkurzanie?”.
Robot sprzątający może pracować zgodnie z ustalonym harmonogramem. Dobrym rozwiązaniem jest zaplanowanie sprzątania na godziny, kiedy domownicy są w pracy, na uczelni albo poza domem. Wracając wieczorem, zastajemy już odkurzoną podłogę.
W przypadku iRobot sterowanie robotem i planowanie pracy można połączyć z aplikacją. W zależności od modelu dostępne są również funkcje związane z mapowaniem pomieszczeń i bardziej precyzyjnym wyborem obszarów do sprzątania.
To drobna zmiana, ale po kilku tygodniach łatwo zauważyć, jak wiele razy wcześniej trzeba było myśleć o czymś tak zwyczajnym jak odkurzanie.
Dom ze zwierzętami staje się łatwiejszy do ogarnięcia
Właściciele psów i kotów dobrze wiedzą, że odkurzona rano podłoga niekoniecznie będzie wyglądała tak samo wieczorem. Sierść potrafi pojawić się na panelach, dywanach i pod meblami niemal natychmiast.
W takim domu częstotliwość sprzątania jest często ważniejsza niż jednorazowe, bardzo dokładne odkurzanie. Robot może przejechać przez pomieszczenia każdego dnia i zbierać sierść, zanim utworzy ona charakterystyczne kłębki w rogach pokoju.
To jeden z powodów, dla których iRobot może być ciekawym rozwiązaniem dla właścicieli zwierząt. Robot nie sprawi oczywiście, że sierść przestanie się pojawiać, ale może ograniczyć ilość pracy potrzebnej do utrzymania podłogi w rozsądnym stanie.

Odkurzanie i mycie podłogi mogą stać się jednym procesem
Roboty sprzątające nie ograniczają się już wyłącznie do zbierania kurzu. Modele łączące odkurzanie i mopowanie mogą zajmować się również zabrudzeniami na twardych powierzchniach.
Ma to znaczenie zwłaszcza w kuchni, przedpokoju i innych miejscach, gdzie samo zebranie kurzu nie zawsze wystarcza. Robot mopujący może pomóc utrzymać panele lub płytki w lepszym stanie pomiędzy dokładniejszym sprzątaniem.
Nie oznacza to oczywiście całkowitego pożegnania z tradycyjnym mopem. Zaschnięta plama czy trudno dostępny fragment nadal mogą wymagać ręcznego czyszczenia. Różnica polega na tym, że takie sytuacje stają się uzupełnieniem codziennego sprzątania, a nie jego podstawą.
Czy robot oznacza koniec ręcznego sprzątania?
Nie do końca i warto mieć wobec niego rozsądne oczekiwania.
Nadal trzeba od czasu do czasu dokładnie wyczyścić kąty, schody czy miejsca, do których urządzenie nie może dotrzeć. W zależności od wybranego modelu konieczne jest również dbanie o pojemnik, szczotki i pozostałe elementy robota.
Mimo tego różnica w codziennej rutynie może być spora. iRobot nie musi zastępować każdego sposobu sprzątania, żeby być użyteczny. Wystarczy, że przejmie tę część pracy, która powtarza się kilka razy w tygodniu.
I chyba właśnie tutaj najlepiej widać zmianę. Dom nie zaczyna magicznie sprzątać się całkowicie sam. Po prostu odkurzanie podłogi przestaje być obowiązkiem, o którym trzeba pamiętać każdego dnia. A odzyskane kilkanaście czy kilkadziesiąt minut można przeznaczyć na coś znacznie przyjemniejszego.